<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Arcane</title>
<link>http://www.arcane.pun.pl</link>
<description> Arcane</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Wodospady</title>
<link>http://www.arcane.pun.pl/viewtopic.php?pid=694#p694</link>
<guid isPermaLink="false">694@http://www.arcane.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Wiedziała! Spinozaurzyca która prawie zabiła Lishię siedzi tutaj sobie jak jakiś panicz!! Wyszła do niej odważnie i powiedziała <span style="color: green">- Ty nawet nie wiesz co się dzieje, czemu Lishia się tak dziwnie zachowała na zebraniu. Wszystko mi powiedziała i przez to że wy jej nie zrozumieliście między wszystkimi klanami panuje chaos! Wiesz czemu Lishia na zebraniu tak o sobie poszła? Bo ona jest chora! Zdarza jej się tracić świadomość i iść na jakieś urwiska czy skały i próbować się zabić, myśli że to jakieś demony czy czarne duchy bo jej nie przegadasz a wy tacy mądrzy jesteście i nie dacie sobie też nic wytłumaczyć!-</span>prawie krzyczała ale mówiła w miarę opanowanym głosem jednak nie ukrywała że jest wściekła i zirytowana. Postanowiła nie tracić czasu dłużej na spinozaurzycę i ruszyła na tereny wody.<br />z.t]]></description>
<pubDate>Niedziela 8 Czerwiec</pubDate>
<comments>Niedziela 8 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title>Dolina</title>
<link>http://www.arcane.pun.pl/viewtopic.php?pid=693#p693</link>
<guid isPermaLink="false">693@http://www.arcane.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Przybiegła tu i zobaczyła trzy dinozaury; Lishię, Proteusa i nieznaną raptorzycę. Zawróciła jednak z powrotem bo wyczuła kogoś.. <br />z.t]]></description>
<pubDate>Niedziela 8 Czerwiec</pubDate>
<comments>Niedziela 8 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title>KP Rampu</title>
<link>http://www.arcane.pun.pl/viewtopic.php?pid=691#p691</link>
<guid isPermaLink="false">691@http://www.arcane.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<strong> Godność:</strong> Rampu<br /><strong> Wiek:</strong> 100 lat<br /><strong>Płeć:</strong> samiec<br /><strong>Gatunek:</strong> Stegozaur<br /><strong>Cechy charakteru:</strong> Rampu wszystko wisi. Jest ponury lecz cechuje się niezwykłą odwagą oraz śmiałością. Widoczną cechą jest także jego opanowanie i inteligencja.<br /><strong>Ścieżka:</strong> Uzdrowiciel<br /><strong>Wygląd:</strong> Ciało jak i płyty grzbietowe są zielono-oliwkowe. W razie zagrożenia bądź zdenerwowania płyty przybierają czerwony kolor.<br /><strong>Historia:</strong> Kiedyś wybrał się na wędrówkę i niechcąco zjadł roślinę która wymazała wszystkie jego wspomnienia. Po latach samodzielnej wędrówki dotarł na Arcanę do klanu wody.<br /><strong>Statystyki:</strong><br />S:Siła-5<br />Z:Zręczność-1<br />Sz:Szybkość-2<br />W:Wytrzymałość-4]]></description>
<pubDate>Niedziela 20 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 20 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Las</title>
<link>http://www.arcane.pun.pl/viewtopic.php?pid=690#p690</link>
<guid isPermaLink="false">690@http://www.arcane.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Rozluźnił mięśnie. Też byli z klanu ognia, więc może im zaufać. Ogon się zatrzymał. Raptorzyca ma kilka połamanych kości. Ślepia wraz z głową przekierowały się powoli na Spinozaurzycę. Na pewno przywódca. Pochylił głowę tak nisko, aby okazać niższe stanowisko w hierarchii. Wzrok znów przeniósł się na Raptorzycę. Głowa została podniesiona. Jak się nazywają? Zapytał - <span style="color: #800000">Czy mogę poznać wasze imiona?</span> Przechylił nieznacznie pysk.]]></description>
<pubDate>Wtorek 15 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 15 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Las</title>
<link>http://www.arcane.pun.pl/viewtopic.php?pid=689#p689</link>
<guid isPermaLink="false">689@http://www.arcane.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Shahiid, ujrzawszy brak reakcji od przywódczyni - która być może pogrążyła się w rozmyślaniach? - zwróciła wzrok ku przybyłej edmontonii, jak uznała po głosie owego osobnika, samcowi. Przyglądała mu się chwilę, zbierając myśli. Znów, wiele wydarzeń na raz, nie dawały możliwości rozluźnienia napiętej uwagi choć na moment..<br />- <span style="color: #800000">Tak </span>- odrzekła powoli, widać było po niej rosnące zmęczenie obecną sytuacją. - <span style="color: #800000">Tak, zastałeś członków klanu ognia, oraz jego panią i przywódczynię, stoją przed tobą.. Witaj.</span> - dodała po krótkiej chwili.<br />Dalej, gdzieś na dalszych terenach słyszała odległe odgłosy polowań. Zignorowała je, ktoś, kto sobie tam dogadzał znajdował się na tyle daleko od nich, aby nie być świadomym toczącej się rozmowy.<br />Shahiid dalej spoglądała pytająco na Kamirę, jednocześnie zmęczona i ciekawa relacji przywódczyni.]]></description>
<pubDate>Wtorek 15 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 15 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Dolina</title>
<link>http://www.arcane.pun.pl/viewtopic.php?pid=688#p688</link>
<guid isPermaLink="false">688@http://www.arcane.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Smukła jasna sylwetka przemykała między nielicznymi skałami i wysokimi trawami. Zauważyła dwa dinozaury, które ze sobą rozmawiały, zaciekawiona więc podeszła do nich. Byli to członkowie klanu natury, więc nie powinni jej zaatakować. Chyba mogła czuć się bezpieczna.<br />-<span style="color: white"> Witajcie, jesteście z klanu natury? Nazywam się Morvena, a wy? I dlaczego ta samica jest poraniona?</span> - posypały się liczne pytania z ust Morveny. Przekrzywiła łebek i spojrzała na nich zaciekawiona.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 14 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 14 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Dolina</title>
<link>http://www.arcane.pun.pl/viewtopic.php?pid=687#p687</link>
<guid isPermaLink="false">687@http://www.arcane.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Spojrzał na Lishie, która wreszcie się obudziła. I po raz pierwszy usłyszał jakieś skromne podziękowania.<br />-<span style="color: grey"> Hector zaginął, była tu jakaś spinozaurzyca, która go zabrała i on już nie wrócił</span> - powiedział w skrócie. <br />-<span style="color: grey"> Mam ganiać znów po jakieś leki po lasach i łąkach, czy wytrzymasz bez tego?</span> - spytał, był trochę zmęczony, od dawna nie spał. A teraz jeszcze jakby musiał ganiać gdzieś i szukać tego wszystkiego...]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 14 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 14 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Dolina</title>
<link>http://www.arcane.pun.pl/viewtopic.php?pid=686#p686</link>
<guid isPermaLink="false">686@http://www.arcane.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Obudziła się po niecałych trzech dniach. Głowa już tak nie bolała a wzrok był znów doskonały. Obróciła się na bok i zobaczyła obok siebie Proteusa, w pewnej&nbsp; sekundzie wystraszyła się bo myślała że to jakiś zauropod z innego klanu. Wstała i powiedziała do niego <span style="color: green">-Znając Sierrę, pewnie to ona mnie tu przyniosła. To przy okazji chcę ci podziękować za to co zrobiłeś poprzednio dla mnie i dla Hektora...- </span>Urwała... Hektor powinien tu być, przecież nie potrafił jeszcze chodzić <span style="color: green">- Gdzie się podział Hektor?-</span> Podrapała się po głowie, nie chcąco zahaczyła pazurem o ranę, która jeszcze nie zdążyła się zasklepić-zasyczała- pocieszała się w głębi duszy że Yvette nie zabiła jej... a może zabiła Hektora?<br /><br /><span style="color: teal">Ekhm, ekhm. Już 2 razy Cie upominano - wiedza dinozaura ogranicza się do tych tematów, w których byłaś. Po raz kolejny rozpoznałaś Yvette bez żadnego powodu oraz to, że Hector nie żyje. Skąd wiesz? Może Proteus po prostu przeniósł go w inne miejsce? Skąd wiesz, że to akurat Yvette go zabiła?<br />Ost. 3 osty = ban na tydzień. </span>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 14 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 14 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Niziny</title>
<link>http://www.arcane.pun.pl/viewtopic.php?pid=685#p685</link>
<guid isPermaLink="false">685@http://www.arcane.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Wracając z terenów klanu ognia dostrzegł na dole nowego członka klanu wody. Zaciekawiony ruszył za nim, a on doprowadził go tu, na równiny. Wylądował nieopodal niebieskiego gada, ukłonił u się drżąco i zapytał.<br /><span style="color: #FF99CC">- P-P-Panie? Jak masz n-n-na i-imię?</span> - podniósł nieznacznie dziób nie chcąc się ponownie narażać.]]></description>
<pubDate>Niedziela 13 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 13 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.arcane.pun.pl/viewtopic.php?pid=684#p684</link>
<guid isPermaLink="false">684@http://www.arcane.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Czekała długo, ale zielony kogut nie powracał. Czyżby nie podołał zadaniu, które powierzyła jej Laniette? Rozmyślania salamandry przerwało pojawienie się jakiegoś dinozaura. Nie była to jednak Lishia lecz ktoś inny. Wysłuchała jej słów i odpowiedziała.<br />-<span style="color: purple"> Nie chcesz mi w niczym przeszkadzać, lecz to robisz</span> - stwierdziła fakt. -<span style="color: purple">Cóż, jesteś wojowniczką, czyż nie? Więc nie dla Ciebie misję, by coś upolować, co miał zrobić ostatni śmiałek. A więc skoro umiesz walczyć to udowodnij. Porwij kogoś i przyprowadź tu.</span>]]></description>
<pubDate>Niedziela 13 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 13 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Wodospady</title>
<link>http://www.arcane.pun.pl/viewtopic.php?pid=683#p683</link>
<guid isPermaLink="false">683@http://www.arcane.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Przywędrowała nad wodospady nadal niezadowolona z zamordowania małego raptora. Wodospady były iście barwnym i urokliwym miejscem, które należały do klanu natury. Jednak kto wie jak potoczyłyby się sprawy, gdyby ten mały płaz wciąż żył. Mogłaby w zamian za jego wypuszczenie zażyczyć sobie przejęcia tego terenu. <br />A teraz nic z tego. Przycupnęła przy skale na brzegu wody i zaspokoiła pragnienie.]]></description>
<pubDate>Niedziela 13 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 13 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Niziny</title>
<link>http://www.arcane.pun.pl/viewtopic.php?pid=682#p682</link>
<guid isPermaLink="false">682@http://www.arcane.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Przyszedłem za moim przywódcą nad niziny terenów równinnych. Byłem od niedawna w klanie wody, a już przekonałem się jak ciężko należy pracować, żeby chociażby dorównać reszcie członkom. Mimo to byłem niezwykle podniecony i pełen entuzjazmu. W końcu jak to mówią... z domu prowadzonego żelazną ręką wyrastają Ci najwięksi i najlepsi, Ci, których męstwo, lojalność oraz wierność razem wzięte górują nad wszystkimi innymi. Tak, dobrze wybrałem!<br />Usiadłem przed przywódcą, odwrócony do niego bokiem, po czym postanowiłem się nie odzywać, uczono mnie, że starszym nie przerywa się rozmyślania.]]></description>
<pubDate>Niedziela 13 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 13 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Jeziora</title>
<link>http://www.arcane.pun.pl/viewtopic.php?pid=681#p681</link>
<guid isPermaLink="false">681@http://www.arcane.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Posprzątałem resztki syfu, zostawionego przez tego ptaka. Przywódca był stanowczy i władał żelazną ręką, co oznacza, że klan wody na pewno nie upadnie. Uśmiechnąłem się i poszedłem za nim.]]></description>
<pubDate>Niedziela 13 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 13 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Niziny</title>
<link>http://www.arcane.pun.pl/viewtopic.php?pid=680#p680</link>
<guid isPermaLink="false">680@http://www.arcane.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Przyszedł nad niziny. Kolejne miejsce, które wręcz ociekało zapachem klanu wody. Wypuścił powietrze z nosa, nieco zirytowany postępowaniem kecalkoatla. Czyżby jego klan naprawdę był taki impulsywny? Cóż, jeżeli naprawdę tak się dzieje, Nemezis nie będzie miał wyboru, nastanie czas aby wprowadzić rygor i żelazne zasady.<br />Przycupnął na kamiennym wzniesieniu obok drzewa i zaczął lustrować okolicę.]]></description>
<pubDate>Niedziela 13 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 13 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.arcane.pun.pl/viewtopic.php?pid=679#p679</link>
<guid isPermaLink="false">679@http://www.arcane.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Usłyszawszy o różowej gadzinie, która spełnia jedno życzenie pod warunkiem że wykona się zadanie zlecone przez nią, bez zastanowienia przyszła do niej. Ujrzała ją z daleka, bowiem jej różowe łuski i ogień &quot;tańczący&quot; nad jej grzbietem rzucały się w oczy na złotawej równinie. Podeszła do niej na dystans około dwunastu metrów i bez względnych skrupułów zaczęła mówić <span style="color: green">- Witaj. Nie chcę ci w niczym przerywać ,a więc czy dałabyś mi może zadanie, a ja sobie pójdę by dłużej ci nie przeszkadzać?-</span> Po cichu dodała słowo <span style="color: green">-proszę..</span>Była ciekawa jakie zadanie jej wyznaczy. Miała swój cel, którego bez pomocy różowej salamandry nie była w stanie wykonać. A była do tego stopnia zdeterminowana by wykonać każde zadanie, nawet jeśli miałaby narazić swoje życie.]]></description>
<pubDate>Niedziela 13 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 13 KwiecieĹ</comments>
</item>
</channel>
</rss>
